fbpx

4 metod na prokrastynację w rysowaniu

Ostatnio w newsletterze wysyłałam ankietę, w której prosiłam Cię o wypowiedź na temat tego co konkretnie Ciebie blokuje w rysowaniu. Ku mojemu zdziwieniu najbardziej popularną odpowiedzią nie był tylko brak czasu, ale też brak motywacji.

Nie jestem motywacyjnym coachem ani mistrzem organizacji czasu, dlatego myślę, że moje rady mogą Ci się tym bardziej przydać, bo też miałam z tym problem i wiem jak poradzić sobie z nim będąc osobą przeciętnie zorganizowaną. Dzisiaj przedstawię Ci 4 proste, ale u mnie mega skuteczne metody na to aby po prostu usiąść i zabrać się za rysowanie bez zbędnego odkładania na później.

1. Nie sprzątaj materiałów do rysowania, zostaw je rozłożone i przygotowane do pracy "od zaraz"

Jeśli nie wierzysz, że to skuteczne to przypomnij sobie ile razy odłożyłeś rysowanie na później dlatego że nie chciało Ci się szukać i rozkładać potrzebnych materiałów. To działa demotywująco zwłaszcza kiedy jesteś zmęczony i nie masz na nic siły. Odnalezienie potrzebnych rzeczy i rozłożenie ich zajmie Ci dobre kilka – kilkanaście minut, które mogłyby być przeznaczone na rysowanie. 

Kiedy Twoje stanowisko pracy jest zawsze gotowe i wystarczy tylko usiąść i działać, zdejmujesz z siebie naprawdę potężną blokadę. Kiedy prosiłam Krzysia (imię zmyślone na potrzeby zachowania anonimowości), którego przygotowaniem do egzaminu na studia architektoniczne się wówczas zajmowałam, aby robił jeden etap pracy domowej dziennie, albo nawet mikroetap – po prostu żeby rysował krótko, ale codziennie, zamiast planować jedno kilkugodzinne posiedzenie nad rysunkiem w tygodniu, wiesz co zwykle mi odpowiadał? 

“No ale zanim ja to wszystko rozłożę to wiesz ile minie czasu? Nie opłaca mi się tego wszystkiego rozkładać, żeby zaraz sprzątać..” 

Rozwiązanie jest proste: Nie sprzątaj. 

2. Przygotuj temat wcześniej

Do natychmiastowego zabrania się do pracy potrzebne jest też wcześniejsze przygotowanie tematu, który będziesz robić.

Kompletnie nie chodzi mi o motywowanie się tym co będziesz rysować, choć to też może pomóc jeśli temat będzie dla Ciebie ekscytujący. Chodzi o to, że wiele osób frustruje to, że nie mają pomysłu co rysować i konieczność szukania referencji zniechęca ich do podjęcia działania.

Zwykle kończy się to na dwa możliwe sposoby:
Scenariusz 1: Szukasz tak długo, że już kończy się czas jaki mogłeś przeznaczyć na rysowanie i czas wracać do innych obowiązków.
Scenariusz 2: Jest tak dużo możliwości wyboru, że nie możesz się zdecydować i odkładasz to na później.

U mnie to wygląda teraz tak: mamy marzec, trwa wyzwanie March of Robots, w którym biorę udział – lista tematów została udostępniona jeszcze przed rozpoczęciem, ale mimo to za każdym razem muszę trochę pomyśleć, poszukać referencji, poszkicować itd. i jak zabieram się za to w tym samym dniu to jest mi trudniej. 

Koncepcja, którą próbuję wymyślić i narysować na raz zajmuje mi dwa razy więcej czasu albo jest o wiele mniej dopracowana. Jak zrobię research dzień wcześniej i siadając do rysowania wiem dokładnie co mam rysować. Czasami nawet mam już podrys i skupiam się tylko na tej technicznej części, koncepcyjną pracę mam za sobą, przez co efekt jest lepszy. Jest mi łatwiej, nawet jak rysuję w stanie zmęczenia i nie mam oporu, aby się za to zabrać. Ah, aż poczułam chęć dokończenia mojej dzisiejszej pracy. 🙂 

3. Uświadom sobie swoje lenistwo i skończ z wymówkami

Wybacz, że tak bezpośrednio, ale jak powiemy to wprost to łatwiej będzie Ci sobie z tym poradzić. Pewnie, że rysowanie jest trudne, na pewno łatwiej i lepiej pooglądać filmiki na YouTube o rysowaniu niż się zabrać do pracy.

Kiedy kolejny raz usłyszysz w swojej głowie wymówkę, która powtrzymuje Cię przed rysowaniem – pamiętaj, że poddanie się ochocie obejrzenia kolejnego filmiku albo scrollowania Instagrama oddala Cię od Twojego celu.

Jeśli rysowanie Cię nie kręci albo to dla Ciebie czysto hobbystyczne zajęcie – spoko, po prostu przestań czytać i wyluzuj. Jeśli rysunek to Twoja sporadyczna aktywność lub taka, która ma Cię odprężać – serio, nie ma o co się spinać i po prostu rób to kiedy masz ochotę, a jak nie chcesz to sobie odpuść. 

Jeśli jednak jest tak jak mi się wydaje i myślisz o pracy jako zawodowy artysta czy ilustrator, uświadom sobie, że praca to praca i zazwyczaj wiąże się z wysiłkiem. Jeśli sprawia Ci to frajdę – to będzie przyjemny wysiłek. 🙂 Może Ci się zdarzy, że będziesz dobrze zarabiać i będziesz mógł rysować jeden rysunek na miesiąc i utrzymywać się ze sprzedaży printów i ogólnie to większość czasu nie robić nic, ale… Zakładam, że teraz tak nie jest i prawdopodobnie nieprędko się to wydarzy. Musisz ciężko i dużo pracować, zwłaszcza jeśli jesteś na początku swojej drogi z rysunkiem i dopiero jak zrobisz swoje, zacznij myśleć o odpuszczaniu sobie.

Za każdym razem kiedy chcesz odłożyć rysowanie na później, pomyśl że praca to czasami po prostu praca. Musisz usiąść i to zrobić, a jeśli rezygnujesz to przypomnij sobie, że to oddala Cię od tego co chcesz osiągnąć. 

4. Wystarczy 5 minut

Czasami rzeczywiście mamy gorszy dzień i ciężko się zabrać do czegokolwiek. To jest trudna sprawa, bo z jednej strony każdy jest człowiekiem i nie musisz codziennie pracować na 110% możiwości, jednak to czasami jest pułapką… 

Przeanalizuj swoje zachowania z przeszłości i odpowiedz sobie na pytanie: czy wiesz, że odpuszczenie sobie jeden raz z powodu złego samopoczucia (lub braku czasu itd. – wstaw dowolne) oddala Cię od Twojego celu o około miesiąc? Przeczytałam to kiedyś w artykule w internecie lub jakiejś książce i nie mam przed oczami badań, które uzasadniają tę statystykę, ale pomyśl czy nie miewałeś tak, że po trzymaniu postanowienia dłuższy czas i odpuszczeniu sobie raz, kolejne razy przychodziły jakoś łatwiej, prawda? Nagle jakoś częściej Cię dopadało złe samopoczucie? 

Metoda? Usiądź i narysuj jedną kreskę, potem następną i kolejną. Ustaw timer na 5 minut i narysuj sobie cokolwiek w tym czasie (może być słabe – chodzi o utrzymanie nawyku, nie o stworzenie arcydzieła). Wiesz co się wtedy stanie? 

Z reguły po 5 minutach i wyłączeniu alarmu budzika okazuje się, że to złe samopoczucie jednak nie było takie straszne (po prostu Ci się nie chciało i szukałeś wymówki) i rysujesz godzinę lub kilka. W skrajnych przypadkach, jeśli rzeczywiście czujesz się bardzo źle po prostu wyłączasz i idziesz odpocząć bez poczucia winy – zrobiłeś swoje. Jeśli masz zastosować jedną radę z tego wpisu to proszę Cię, niech to będzie właśnie ta.

Milena

Od lat rysuję i uczę. Prowadzę stacjonarną szkołę rysunku Domin Katowice. Moi absolwenci studiują architekturę i kierunki artystyczne w różnych miastach w Polsce i na świecie. Uważam, że rysunek to umiejętność do wypracowania, a nie wrodzony talent.

Przeczytaj też:

jak rysować

Virtual Reality – Animacje w Quill

Na czym polega robienie animacji w VR? Dzisiaj możesz zobaczyć jak wygląda tworzenie animacji w Quill z dwóch perspektyw – co widzi osoba która ma nałożone gogle oraz jak wygląda

Czytaj dalej